Chapter Text
Kolejny dzień jako opiekun Jana XXIII. Czemu papież potrzebuje opiekuna? Bo jest znany z tego, że je relikwie. Nienawidzę swojej pracy, pomocy.
Najpierw Jan miał odprawić mszę w Bazylice Św. Piotra, co poszło dość sprawnie. Ale potem zaszedł do muzeum Watykańskiego. Zgubiłam go na chwilę z oczu, co nie było dobre.
- JAN DO NOGI -
Nie słuchał.
- JAN CHODŹ TUTAJ-
Nic.
- JAN KURWA DO NOGI! -
Nic, zaczełam go szukać.
Próbował jeść kawałek Krzyża Świętego.
-JAN SIAD-
-SIAD MÓWIŁAM A NIE JESZ KRZYŻ ŚWIĘTY!-
Zaczął uciekać. Jak go drugi raz znalazłam chciał jeść prochy św. Piotra.
-KURWA SIAD A NIE JESZ PROCHY ŚW. PIOTRA-
Poddaje się, niech je co chce, ja idę na urlop dla poratowania zdrowia. Siedziałam na środku Muzeum i patrzyłam jak Jan zjada relikwię świętych. Szczególnie mu chyba smakowały te św. Piotra.
Następnego dnia Jan umarł, podali przyczynę raku wątroby, ale chyba wiem co mu zaszkodziło.
