Actions

Work Header

Whiskey

Work Text:

Pokój jest cichy, w dziwnie kojący sposób, który sprawia, iż szeryf przeczuwa, że coś jest nie w porządku, że coś zaraz się wydarzy.

- To Derek Hale, prawda? – mówi i próbuje oddychać mimo guli, która narastała w jego gardle od prawie godziny.

Stiles odwraca twarz i coś iskrzy w jego przymrużonych oczach.

- Taa – szepcze. Unosi lekko kąciki ust, nieco zadumany uśmiech zagościł na jego twarzy, łagodząc siniaki i blizny na jego twarzy. – Kocham go, tato. Kocham Dereka.

Szeryf wie. Oczywiście, że wie. Oczywiście. Wie od dni, tygodni, miesięcy, ta wiedza budująca napięcie w jego kościach, rozdzierająca jego skórę, sprawiająca, że czuł zimny oddech na karku. Wie przez dodatkową parę stóp tupiących miękko z sypialni Stiles’a o stanowczo za późnych godzinach w nocy, wie przez lekko popuchnięte usta i dziki śmiech swojego syna, wie od momentu, gdy zobaczył Stiles’a na lokalnej stacji benzynowej, stojącego przy masce Camaro, którego nie był właścicielem, opierając się o nią, gdy tylko Derek przywarł do jego ciała i uśmiechnął się w jego kark.

Szeryf wiedział.

- To dobrze. To dobrze, synu – mówi. Ponieważ Stiles jest jego synem i przede wszystkim powinien dbać o jego szczęście. Stiles uśmiecha się, słabo, ale jednak to robi, pomimo zdartego policzka i popękanej skóry na ustach. Stiles jest szczęśliwy, a szeryf powinien być szczęśliwy razem z nim, bo to tak działa, prawda? Jako rodzic, jako ojciec – powinien być szczęśliwy razem ze swoim synem.

Ściska ramię Stiles’owi i jest to nieco niezręczne. Stiles przekrzywia głowę w kierunku ojca, a szeryf się uśmiecha, bo właśnie tego potrzebuje jego syn.

Ale kiedy schodzi na dół i słyszy jak Stiles wyłącza światła szykując się do snu, szeryf nalewa sobie szklankę whiskey i następną, i jeszcze jedną, aż zapomina, że jego syn jest zakochany w chłopcu za starym dla niego, będącym byłym podejrzanym o morderstwo. Pije, aż jego żona wraca i siedzi przy jego boku, trzymając go za nadgarstek, tak jak zwykła to robić przedtem, pije, aż słyszy jej głos i zapomina jak brzmi jego własny.